albo 12 dolarów w milion miesięcy ...
piątek, 13 listopada 2009
Sieć aniołów biznesu Amber

Już od pewnego czasu zbieram się, żeby napisać parę słów na temat nowo powstałej sieci aniołów biznesu Amber (Polska Fundacja Przedsiębiorczości).

O powstaniu Sieci dowiedziałem się przypadkiem, dostając zaproszenie z Regionalnej Izby Gospodarczej na konferencję zorganizowaną z okazji otwarcia Sieci. Złożyliśmy projekt. Pozytywna ocena, potem uwagi eksperta Sieci, a następnie całodzienne spotkanie, na którym mieliśmy do dyspozycji doświadczonego praktyka biznesu. Było to bardzo merytoryczne i owocne spotkanie. Jestem pod dużym wrażeniem profesjonalizmu i jakości działań ze strony Amber'a.

Pojawiły się też dodatkowe bonusy. Dzięki Amberowi Obiados będzie tematem reportażu emitowanego przez Radio Szczecin 19 listopada. Gdyby ktoś chciał posłuchać to zapraszam.

To, że poszedłem do pracy na pewno ograniczyło mnie czasowo, ale obecnie moje działania koncentrują się prawie wyłącznie na poszukiwaniu finansowania. To co można było zrobić zostało wykonane. Bez funduszy ciągnięcie takiego projektu jest jak pchanie samochodu bez paliwa – tylko się zmęczysz a daleko nie zajedziesz. Zagwarantowane finansowanie to jak pełen bak. Zupełnie inna jakość.

Pozdrawiam

Przemek

22:19, przemekblg
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 października 2009
Przywalony, ale jeszcze dycha

Po półtorarocznym okresie komfortowego życia osobistego i zawodowego bardzo się teraz zagęściło. Dawno już tu nie zaglądałem. Od ostatniego wpisu dużo się zmieniło. Urodziła mi się córeczka, wróciłem w ramiona starej korporacji (tak, tak, wróciłem do pracy w Intelu), zacząłem studia MBA i ... dalej idę z planem jeśli chodzi o Obiados'a, czyli poszukuję funduszy.

Jak znajdę trochę czasu, co może być teraz trudne, napiszę więcej. Mam kilka ciekawych tematów, tylko czasu brak. A tymczasem musimy się podciągnąć organizacyjnie, bo taka ilość obowiązków wymusza zaplanowanie prawie wszystkiego, inaczej tylko zmęczenie i chaos :-)

Pozdrawiam

Przemek

 

marzy mi się tak poleżeć w cieniu podczas upału ...

piątek, 28 sierpnia 2009
Wydziedziczyliśmy dzieci

Byliśmy ostatnio u notariusza spisać testamenty, w których całość spadku przekazujemy sobie nawzajem. W razie gdyby jeden z nas odszedł sobie egoistycznie do innego wymiaru, nasze dzieci nic nie dostaną. Taka półgodzinna wizyta u notariusza i 70 pln za akt w prosty sposób zabezpieczają nas przed groźbą zawarcia małżeństwa z sądem rodzinnym.

Weźmy taki przypadek. Ginę w wypadku. Marta chce spieniężyć mieszkanie i zainwestować w coś innego. Na sprzedaż musiłaby się zgodzić sąd rodzinny, ponieważ dzieci dziedziczą po mnie. Załóżmy, że sąd się zgodzi na sprzedaż, ale zastrzeże, że część zysku ze sprzedaży przypadająca dzieciom ma zostać zdeponowana na specjalnym koncie bankowym (do czasu uzyskania przez dzieci pełnoletności). Takie małżeństwo z sądem rodzinnym może znacząco przedłużać każdą transakcję i powodować konieczność zamrożenia kapitału.

Przemek

dodane 31.08.2009

Gwoli uściślenia. Po pierwsze tytuł jest mylący ponieważ nie wydziedziczyliśmy dzieci, tylko zapisaliśmy 100% współmałżonkowi.

Napisałem w komentarzu, że dzieci tracą prawo do zachowku. To nie prawda. Dzieci zachowują nadal prawo do zachowku i co więcej roszczenie to wzrasta z 1/2 do 2/3 względem współmałżonka.

Cel, polegający na kontroli naszego majątku został osiągnięty, ponieważ po takim testamencie pozostała przy życiu osoba może samodzielnie zarządzać całym majątkiem. Zachowek to roszczenie zapłaty, które może zostać zaspokojone z dowolnego źródła. To oznacza, że osoba ma prawo rościć sobie wypłatę z tytułu zachowku, ale nie ma praw do dysponowania konkretną nieruchomością.

Moim zdaniem jeśli ma się zaufanie do współmałżonka to jest to najlepsze rozwiązanie dla całej rodziny. Chyba lepiej jeśli my zadbamy o dobro naszych dzieci niż sąd rodzinny.

Piaśnica 2009

środa, 27 maja 2009
Democamp

Byliśmy z Obiadosem na Democampie w Poznaniu. Gratuluję organizatorom imprezy. Wiem ile pracy wiąże się z przygotowaniem imprezy na kilkaset osób.

Moim zdaniem trochę za szybko impreza nabrała międzynarodowego charakteru. Prezentowały się przecież polskie startupy. Minus z angielskim jest taki, że dyskusja po prezentacjach szybko zamiera (co by nie mówić, łatwiej się komunikować w ojczystym języku). Poza tym, poziom angielskiego u prelegentów i jury też nie pozwalał na swobodną wymianę myśli. Z drugiej strony powinniśmy dążyć, by biznesy internetowe mówiły po angielsku.

Jeszcze jedna refleksja. Mamy w sobie (jako społeczeństwo) taką cechę, że jak tylko poczujemy czyjąś słabość, z radościa go skopiemy. Chłopaki z naspolke.pl słabo się zaprezentowali (choć portal jest ciekawy). Sala to od razu wyczuła i nie zostawiła suchej nitki na facetach. Więcej _konstruktywnej_ krytyki. Wykonali kawał dobrej roboty. Właśnie po to jest Democamp, żeby dostali feedback, co trzeba poprawić, by zrobić z tego biznes. Sala i komentarze na flakerze pożerały każdą słabą ofiarę :-) Ale tak to już jest, że jak ktoś jest słabszy to czujemy się przy nim lepsi. Choć na chwilę ;-) W końcu, łatwiej wyłapywać błędy z pozycji widza.

Nie wiem tylko, czy to był dobry pomysł, żeby włączać Obiados'a do głosowania publiczności. Nie mając okazji zaprezentowania się przed jury i publicznością, nie mieliśmy szansy rywalizować z uczestnikami konkursu. Nie wiem czy w takim przypadku 5 oddanych na Obiados'a głosów i 10 miejsce na 16 startupów uznać za sukces, czy porażkę :-) Dziękuję tym, którzy zagłosowali. Na pewno warto było pojechać.

Pozdrawiam

Przemek

piątek, 15 maja 2009
Mistrzowska Akademia Miłości w Gdańsku

Serdecznie zapraszam na kolejne widowisko Mistrzowskiej Akademii Miłości do Gdańska 21 maja o 17.00 (Aula Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, ul. Jana Bażyńskiego 6)

 


Idea Akademii jest mi bliska. Zapraszam serdecznie.

Przemek


Co MAM pisze o sobie:

Relacje kobieta - mężczyzna są najbardziej nośnymi tematami we współczesnym świecie. Brak wzorców w tej dziedzinie, niedomówienia, spłycanie tematów jej dotyczących oraz wulgaryzacja tej sfery powoduje, że dzisiejsi Polacy niewiele wiedzą o swojej kobiecości i męskości, komunikacji między dwiema płciami, na temat ciała, zmysłowości, sfery erotyki, seksualności, układania więzi męsko-damskich tak, by były one wyrazem kultury miłości, a nie użycia. Efektem są nieszczęśliwe związki, rozbite małżeństwa, niechciane dzieci, samotność kobiet i mężczyzn (m.in. tzw. single), frustracja i poczucie bycia oszukanym przez proponowane dzisiaj wzorce zachowań, uzależnienie od chorej miłości i seksu, pornografia, pedofilia....

Brak wzorców w tej dziedzinie i przesuwanie paradygmatów powoduje, że młode pokolenie jest zdezorientowane i zagubione w mnogości propozycji szeroko dostępnych, lecz wpływających destrukcyjnie na młodą psychikę. Podstawową wiedzę o relacji dziewczyna-chłopak, kobieta-mężczyzna wynosimy z domu rodzinnego. Aktualne badania statystyczne wskazują na fakt, że 60 % Polaków się rozwodzi. Brak edukacji w tej dziedzinie, kryzys miłości w rodzinach owocują pogłębiającym się kryzysem tożsamości współczesnego mężczyzny i współczesnej kobiety. „Odzyskiwanie samego siebie" jest pierwszym krokiem w procesie budowania szczęśliwych relacji męsko-damskich, rodzinnych i w konsekwencji społecznych.

PO CO? EDUKACJA w dziedzinie budowania więzi Kobieta - Mężczyzna

Celem Mistrzowskiej Akademii Miłości (MAM) jest edukacja w dziedzinie integracji osobowościowej człowieka (sfery fizycznej, psychicznej i duchowej) tak, byśmy się stawali zdrowymi, spełnionymi, szczęśliwymi kobietami i mężczyznami, którzy rozumieją drugą płeć, znają i akceptują różnice między nimi, cieszą się tą odmiennością i umieją nią dobrze zarządzać. Tylko w ten sposób staniemy się spójnymi osobami we wszystkich rolach (żona, matka, koleżanka - przyjaciółka itd./ mąż, ojciec, kolega - przyjaciel, pracownik, obywatel, itd.)

Jak się okazuje, nie istnieje kompleksowa edukacja w tej materii, a przecież dziedzina ta - kobiecość/męskość - jak każda inna wymaga stałego procesu edukacyjnego i wychowawczego, a przy obecnym stanie społeczeństwa jest to tym bardziej palące. Świadczą o tym zachowania młodzieży, niska samoocena dziewcząt i chłopców, kobiet i mężczyzn, brutalizacja tej sfery życia, ośmieszanie jej.

Celem projektu jest pomoc w kształtowaniu siebie jako dojrzałych osobowościowo kobiet i mężczyzn, odzyskiwanie radości wewnętrznej, entuzjazmu dla życia, do twórczego działania, pracy, do zakładania rodzin (zdrowych, nie dysfunkcyjnych!) i do dawania życia w sensie biologicznym i psychicznym (wsparcie). Dopiero świadomy siebie, w pełni rozwinięty i zintegrowany człowiek będzie budował zdrowe relacje w małżeństwie, w rodzinie, w miejscu pracy, w swojej społeczności.

Idea Mistrzowskiej Akademii Miłości pomyślana jest jako pierwsze z kompleksowych działań wykorzystujących różnorakie narzędzia multimedialne w promocji kultury miłości. Dzięki temu działania te mają szansę objąć swoim zasięgiem całą Polskę, a biorąc pod uwagę możliwości techniczne (prasa, radio, tv, internet) - nie mają ograniczeń przestrzennych.

SPOTKANIA w „REALU"

Mistrzowska Akademia Miłości to cykl otwartych spotkań poświęconych tematyce KOBIETA + MĘŻCZYZNA. Odbywają się one na neutralnym terenie (miejsca związane z edukacją i kulturą). Trwają około trzech godzin. W Warszawie na każde z nich przychodzi pół tysiąca osób (!). Sesje organizowane są co miesiąc.

FORMUŁA SPOTKANIA - TALK SHOW

Widowiska MAM mają nowatorską i atrakcyjną formułę - talk show: łączą elementy teatru, mini wywiadu, mini konferencji oraz interakcji z publicznością. Ich atrakcyjność polega na tym, że duża dawka konkretnej, praktycznej wiedzy, kobietach i mężczyznach przekazywana jest w dowcipny i prosty sposób w sympatycznej, życzliwej atmosferze.

Specjalnie dla potrzeb MAM pisana jest scenka teatralna, odgrywana przez zawodowych aktorów. Jest to neutralne i dowcipne wprowadzenie w temat sesji. 

GOŚCIE i EKSPERCI

Następnie głos zabierają „zwykli-niezwykli" ludzie, dzielący się doświadczeniem życiowym związanym z tematem sesji. Potem zapraszani są na scenę „eksperci" (psycholog, psychiatra, terapeuta, pedagog, seksuolog, socjolog, mediator, doradca małżeński i in.), którzy odwołując się do scenki i wypowiedzi poprzedników porządkują wiedzę w danej dziedzinie. Zaproszeni goście to praktycy, uznani mówcy z Polski i z zagranicy, autorzy książek o tej tematyce, niekiedy terapeuci, osoby ze swoistą charyzmą, a prywatnie mężowie i żony. Są to autorytety w tej dziedzinie.

W przerwie jest czas na nawiązywanie relacji międzyludzkich. W drugiej części widowiska publiczność zadaje pytania gościom i ekspertom.

Całość jest prowadzona w żywiołowy sposób przez Mirę Jankowską - dziennikarkę radiową i publicystkę, autorkę cyklów radiowych w warszawskich stacjach: ŻYCIE JEST PIĘKNE, OBLICZA SUKCESU oraz MISTRZOWSKA AKADEMIA MIŁOŚCI.

ATMOSFERA WIDOWISKA

Uczestnicy podkreślają życzliwą, sympatyczną atmosferę podczas sesji MAM. Będąc

w dużej grupie można pozostać incognito, ale można też wchodzić w relacje. Przerwa i możliwość zadawania pytań sprzyjają otwieraniu się osób na nowe znajomości.

Uczestnicy nie tylko otrzymują dawkę uporządkowanej wiedzy w dziedzinie spraw męsko-damskich, ale także mają możliwość spotkać mnóstwo ciekawych osób zainteresowanych podobnymi zagadnieniami i o zbliżonym systemie wartości. Widzą atrakcyjnych ludzi podobnych sobie. „Nie jestem sam/ sama ze swoimi wątpliwościami i pytaniami" - mówią. Padają też wypowiedzi, że już sama atmosfera wpływa na uczestników kojąco i budująco. Atmosfera spotkań MAM jest unikatowa.

 

11:04, przemekblg , Prywatne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 kwietnia 2009
Highrise

Ostatnio bardzo dużo dzwonię i muszę gdzieś zapisywać historię prowadzonych rozmów, a nie mogę polegać na mojej pamięci. Jest niestety bardzo zawodna. Używam narzędzia highrise (www.highrisehq.com). Mogę zapisywać całą historę kontaktów i co ważne, dodawać do każdej notki zadanie. Dzięki temu dodaję notkę, dodaję zadanie i mogę zapomnieć do czasu, gdy zadanie pojawi się na liście do zrobienia danego dnia. Przed telefonem lub mailem mogę też szybko sprawdzić, jakie są ustalenia z poprzednich rozmów. Polecam.

Przemek

Nie przypomina wam on Jerzego Owsiaka za 30 lat ?

16:37, przemekblg , Biznes
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 kwietnia 2009
Czy będzie prezes ?

Dziś odebrałem telefon z Regionalnej Izby Gospodarczej. Męski głos przypomniał, że w poniedziałek jest walne zebranie członków - "chciałem się zapytać, czy pan prezes będzie na zebraniu". Powiedziałem panu, że do prezesury jeszcze nie doszedłem i przypomniało mi się, jak to warto tworzyć wizerunek dużej firmy, już od początku działalności - nawet jak sami jesteśmy w firmie i sekretarką i prezesem. Tym razem udało mi się to bez specjalnych starań :-)

Zobaczymy, czy członkostwo w RIG w jakiś sposób przyczyni się do znalezienia ciekawych kontaktów biznesowych. Marta sugerowała dziś, żebym sobie przynajmniej jakąś dizajnerską czapkę golfową kupił - jako pierwszy krok do golfowych spotkań.

Przemek

Mój 5 gwiazdkowy hotel. Nawet prezesi mogą czasem tak się niereprezentacyjnie kimnąć.

 

środa, 15 kwietnia 2009
Nie tak łatwo z tym marketingiem wirusowym

Już od dawna planowałem wykorzystać marketing wirusowy do promocji Obiados'a. Zaplanowałem sobie, że stworzę grę, która będzie promować portal. Okazuje się, że nie jestem taki mądry jak myślałem. A myślałem sobie tak. Zrobię grę na podstawie logicznej zabawy z przeprawą przez rzekę. Może pamiętacie jak to ojciec, matka, synowie, córki, policjant i złodziej mają się przeprawić przez rzekę. Jak nie, to tu jest moja inspiracja http://www.widelec.org/gra,przeprawa-przez-rzeke,597.html. Tak więc, ufny w swoje świetne pomysły i wszelką znaną zapisaną wiedzę na temat marketingu wirusowego, namówiłem znajomego z Very Nice Studio żebyśmy razem taką grę stworzyli. Chłopaki zmodyfikowali trochę logikę gry, dodaliśmy polskie akcenty i puściliśmy wśród znajomych pierwszą wersję do przetestowania.

No i w tym momencie moja wiara w moje świetne pomysły na gry wirusowe upadła. 100% osób nie wiedziało jak w grę zagrać, zniechęcało się i odpowiadało, że nie poleciliby tej gry nikomu. Zdruzgotany dokumentnie opiniami podniosłem się z ruin, by wyciągnąć wnioski. Jakie powinny być gry wirusowe? Proste. Bardzo proste. Jeśli twoja własna matka wciągnie się w grę to jest to najlepszy test, czy produkcja się przyjmie. Po tym doświadczeniu panowie z Very Nice Studio i ja wiemy już jak się nie robi gier wirusowych. Planujemy kolejną superprodukcję bogatsi o nowe doświadczenia, ale tym razem będzie to coś tak prostego jak walenie jakiegoś biedaka młotkiem lub strzelanie do jakiejś innej niewinnej ofiary.

Tymczasem możecie zagrać w Akcję Pajace (nie mylić z Akcją Pajacyk).

www.akcjapajace.pl

Jak zwykle proszę o feedback.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego po świętach.

Przemek

 

 

poniedziałek, 06 kwietnia 2009
Dwa sukcesy

Dziś w Obiados.pl pojawiła się pierwsza restauracja partnerska - Da Grasso z Gdyni. Pozostaje charknąć, splunąć na szczęście i podziękować panu Grzegorzowi z Da Grasso za zaufanie i silną wiarę w sens takiej formy sprzedaży (wiarę prawie na równi silną co moja). Jutro powinna być kolejna restauracja, a potem to już idę - słuchajcie - masowo. Zrzucam na trójmiasto 150 perswazyjnych ofert do trójmiejskich restauratorów. Nikt się (chyba) nie oprze. Jeśli ktoś wie na czym polega technika palca zagłady, to będzie można obserwować uderzenie w Trójmieście ;-) .... czyli zobaczymy jak dobrym jestem copywriterem. Tak więc po kolei, najpierw restauracje, potem firmy, potem Warszawa, Europa, wywiady, wycieczki w zakładach pracy, ... potem już tylko zbierać zyski/pobierać zasiłek (niepotrzebne skreślić).

Drugi sukces jest taki, że nasza spółka, która jest odpowiedzialna za portal MagiaBajek.pl podpisała dziś umowę z Pomorskim Parkiem Naukowo-Technologicznym. Zostaliśmy za-e-inkubowani w Gdyńskim Parku. Fajowiasto, prawda ?

Proszę jeszcze o jakieś słowo komentarza na temat Obiados'a. Mam taką nadzieję, że jednak więcej osób, które tu zaglądają trzyma kciuki, żeby się udało, niż żeby się nie udało. Ci, którzy życzą Obiadosowi źle, też mogą się oczywiście wypowiedzieć. Dajcie upust nagromadzonym emocjom ;-)

Przemek

Sidi Ifni. Maroko 2009

piątek, 03 kwietnia 2009
Startujemy

Od dziś możecie korzystać z grupowych zamówień w Obiados.pl.

Każdego dnia będzie przybywało nowych restauracji. Na początek atakujemy rynek trójmiejski. W połowie maja, bogatsi o doświadczenia z trójmiejskimi restauratorami, wejdziemy na rynek warszawski,  potem stopniowo wszystkie większe polskie aglomeracje. Taki jest ambitny plan sprzedaży, a tymczasem ...

 ... mam do was ogromną prośbę o zgłaszanie błędów, które nie zostały wychwycone na etapie naszych testów. Jak każdy nowy produkt jest wypuszczony w świat z pochowanymi błędami, które wyjdą w trakcie korzystania z serwisu. Zgłosić błąd można łatwo za pomocą formularza znajdującego się na dole każdej strony lub wysyłając mail na adres webmaster małpa obiados.pl.

Jeśli ktoś z was ma ochotę trochę mocniej pogimnastykować serwis proszę wysłać maila, a odeślę adres do wersji serwisu podpiętej do testowej bazy danych, gdzie można robić wszystko - istny poligon dla testerów z zamiłowania.

Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego

Przemek

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28


Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach na Twój e-mail:

Delivered by FeedBurner



Wyszukaj we wpisach na blogu:




Subskrybuj



Współtworzymy projekty


Obiados.pl


Fundacja Active City


GruGru.pl






R e k l a m a









blogi

Add to Technorati Favorites